Połóg po cesarskim cięciu

Rekonwalescencja po porodzie przebiega stosunkowo szyb­ko, nawet jeśli zakończył się on cesarskim cięciem. Niesie ona ze sobą więcej dolegliwości i ból umiejscowiony jest gdzie indziej, lecz macica goi się w taki sam sposób, toteż z pochwy wypływa taka sama wydzielina.

Po wydobyciu na świat dziecka i łożyska, macica oraz mięśnie brzucha zszywane są nićmi ze specjalnego tworzywa, które po­woli się rozpuszcza. Jedynie szwy zakładane na skórę mogą wy­magać późniejszego usunięcia. Wszelkie szycie wykonane jest tak starannie, że gdyby nie możliwość wystąpienia bólu, można by tuż po operacji swobodnie się poruszać bez najmniejszej obawy pęknięcia szwów. Moim zdaniem jednak, nieruchome leżenie wywołane bólem pooperacyjnym trwającym do 24 godzin sprzyja zapoczątkowaniu procesu gojenia.

W tej początkowej fazie kobieta powinna regularnie ?oczy­szczać” płuca wykonując ćwiczenia oddechowe i chronić krążenie w nogach przed skutkami przedłużającej się bezczynności. Nie­stety, terapia stosowana wobec ludzi, którzy właśnie przebyli operację, nie znalazła jeszcze uznania na oddziałach położniczych ? a przecież to właśnie tu bardzo pożądana jest szybka rekon­walescencja. Co więcej, pielęgniarki tych oddziałów nie są, w przeciwieństwie do personelu chirurgicznego, przygotowane do specjalnej opieki nad pacjentką po cesarskim cięciu. Dlatego też twój partner raz jeszcze może przyjść ci z pomocą.

Powinieneś wziąć na siebie tę rolę jedynie wówczas, gdy czu­jesz się na siłach w pełni poświęcić uwagę partnerce. Lecz jeśli zauważysz, że powodowana twoją obecnością sili się na rozmo­wę, udaje dobre samopoczucie, lub martwi się twoim zmęcze­niem, będzie może lepiej, jeżeli pozwolisz jej dojść do siebie w samotności, podczas gdy ty odzyskasz siły w domu. Być mo­że bliska przyjaciółka, siostra, matka, mogłyby cię wówczas zastąpić.

Bądź przygotowany na to, że w chwili powrotu do przyto­mności po drzemce będzie ona skarżyć się na ból. Mów do niej wówczas czule i w sposób dodający otuchy: ?Ból wkrótce zła­godnieje. Może potrzebna ci jest większa dawka środka przeciw­bólowego. Nie zaszkodzi ci dzisiaj. Jutro przyjmiesz go mniej, bo ból znacznie osłabnie”. Zwilżaj jej usta, a gdy już będzie jej wolno pić, pomóż jej trzymając szklankę i podając do ust zagiętą rurkę, aby nie musiała podnosić głowy, gdyż przy tym ruchu pra­cują także mięśnie podbrzusza. Gdy odgarniasz jej z czoła spo­cone włosy, lub poprawiasz poduszkę, podtrzymuj jej głowę unosząc ją nieznacznie.

Jeżeli łóżko nie ma regulatorów pozwalających na unoszenie pleców i kolan, co pewien czas, na krótką chwilę, podkładaj jej poduszkę pod uda. Lekkie ugięcie kolan zmniejsza bowiem na­pięcie odczuwane w miednicy.

Nie obawiaj się widoku, który mógłbyś ujrzeć odrzuciwszy przykrycie, jeżeli koszula, w której leży partnerka, nie okrywa jej szczelnie. Szwy na skórze są schowane pod małym opatrunkiem. Wygolony wzgórek łonowy ujawnia swój trójkątny kształt. Po­między wargami sromowymi widoczny jest cewnik. Pozostaje on wewnątrz pęcherza, ponieważ jego czubek zakończony jest ma­łym pęcherzykiem, który, już po założeniu, zostaje wypełniony jałowym płynem. Wynikające stąd zwiększenie średnicy zapobie­ga wyślizgnięciu się cewnika aż do chwili opróżnienia pęcherzy­ka. Jeżeli uciska on na miejsce, w którym cewka moczowa wy­chodzi z pęcherza, kobieta czuje silne parcie na mocz. Aby unik­nąć tego niemiłego uczucia, cewnik przymocowuje się do we­wnętrznej powierzchni nogi. Jeżeli pomagając partnerce poru­szyć się niechcący go pociągniesz, możesz spowodować ból. Jeśli partnerka skarży się, chwyć cewnik czystymi palcami, odwiedź go o kilka centymetrów od miejsca, w którym znika między war­gami sromowymi i delikatnie wsuń go nieco głębiej.

Jeśli kobieta czuje się na siłach, co kilka godzin pomóż jej wykonywać ćwiczenia oddechowe (oddychanie torem piersiowym i dyszenie). Prawdopodobnie zechce ona trzymać przy tym dło­nie na podbrzuszu, aby chronić je przed nieostrożnym ruchem. Połóż więc swoje dłonie na jej klatce piersiowej i poproś, aby przy wdechu starała się je maksymalnie rozciągnąć, przy wydechu zaś pozwoliła się im rozluźnić. Po czterech, pięciu głębokich wdechach powiedz jej, by przeszła do oddechu dyszącego. Przy­pomnij, że wydech powinien być nieco wysilony, co sprawi, że wdech nastąpi samoistnie. Rozcieraj jej mięśnie, górnych części barków i szyi, pogładź jej czoło. Następnie poleć, aby wykonała krążenia stóp w kostkach. Jeżeli nie czuje się na siłach, możesz

zrobić to za nią. Delikatnie podtrzymaj stopę tuż ponad po­wierzchnią łóżka i obracaj ją drugą ręką. Po kilku obrotach każ­dej ze stóp poproś, by kilkakrotnie przesunęła nogi po przeście­radle w górę i w dół, unikając ich podnoszenia. Po tych ćwicze­niach pozwól jej zapaść w drzemkę.

Jeżeli pielęgniarka może wstawić do pokoju drugie posłanie, ty również masz wówczas szansę wypoczywać, zwłaszcza gdy asystowałeś przy długotrwałym porodzie. Jeżeli jednak nie jesteś zbyt zmęczony, a dziecko czuje się dobrze, zastanów się, czy nie chciałbyś sam się nim zająć. Poproś dyżurną pielęgniarkę, by przyniesiono je matce, tak jakby była w stanie zaopiekować się nim, i powiedz: ?Ja to będę robił”. Pielęgniarka powinna odpo­wiedzieć na wszystkie pytania dotyczące pielęgnacji dziecka w szpitalu. Jeśli chcesz, możesz usiąść lub położyć się obok żo­ny trzymając dziecko w ramionach. Jeżeli przejawi ono chęć ssa­nia, możesz mu dać wody albo też, gdy matka uważa, że podoła temu zadaniu, możesz przystawić jej dziecko do piersi.

Unieś wezgłowie łóżka, zegnij je też nieco pod kolanami, lub podłóż dużą poduszkę pod uda matki. Rozepnij jej koszulę i zsuń ją z ramion odsłaniając jedną lub obydwie piersi. Ułóż dziecko brzuszkiem do klatki piersiowej matki, tak by jego usta znalazły się obok brodawek. Unieś pierś, trzymając kciuk z jed­nej, a pozostałe palce z drugiej strony otoczki i głaszcz brodawką usta noworodka. Jeżeli otwiera buzię, pomóż mu chwycić bro­dawkę, uciśnij lekko pierś matki, aby zrobić miejsce na nosek dziecka.

Gdy twoja żona będzie w stanie usiąść, być może zechce sama trzymać niemowlę w ramionach. Połóż jej na kolanach poduszkę, by ramię, na którym trzyma dziecko, nie męczyło się. Jeżeli wy­godniejszą dla niej pozycją jest leżenie na boku, połóż jej po­duszkę między nogami lub pod nogą znajdującą się u góry, jeżeli woli dolną nogę wyprostować. Oprzyj dziecko na ramieniu spo­czywającym na łóżku. Ramię to, ugięte w łokciu, otacza dziecko. Uwolnioną górną ręką można wówczas wykorzystać do manipu­lacji brodawką.

Jeżeli twoja obecność pomaga żonie, tobie samemu zaś rów­nież daje uczucie spełnienia, może mógłbyś zostać na noc? Wów­czas zamiast na sali noworodków dziecko mogłoby spędzić noc z obojgiem rodziców.

Na drugi dzień po operacji samopoczucie matki jest już zwy­kle dużo lepsze. Mimo to polecenie pielęgniarki, by wstać z łóż­ka, wydaje się początkowo niewykonalne. Dochodź więc do tego stopniowo. Zacznij od kilku głębokich oddechów. Połóż dłonie na podbrzuszu i ostrożnie wdychaj powietrze zwiększając naj­pierw objętość brzucha, później zaś ? klatki piersiowej. Przy wydechu nie kurcz mięśni brzucha. Obracaj stopy w kostkach, przesuwaj nogi po prześcieradle w górę i w dół. Przekręcaj głowę z boku na bok, wykonaj kilka dużych krążeń barków. Następnie obróć się na bok i powoli, ostrożnie przerzuć nogi nad krawędzią łóżka, jednocześnie, z pomocą ramion, ?ciągnąc” tułów w górę.

Poświęć kilka chwil na oswojenie się z pozycją siedzącą, a potem pomachaj parę razy nogami, po czym postaw je na podnóżku. Przytrzymaj się brzegu łóżka lub oprzyj się na ramionach pielęg­niarki i przenieś ciężar ciała na nogi. Lekko ugnij kolana i pochyl tułów nieco do przodu. Przenieś ciężar ciała na jedną nogę, drugą zaś postaw na podłodze. Teraz przenieś na nią ciężar ciała i zdejmij z podnóżka drugą nogę. Połóż dłonie na podbrzuszu i wyprostuj się ile zdołasz, po czym, stawiając małe kroki, dojdź do fotela. Stań plecami do siedzenia dotykając jego krawędzi no­gami. Połóż dłonie na poręczach fotela i opuszczaj się nań powo­li, opierając się głównie na rękach.

Nie spiesz się ? pierwsze wstanie z łóżka po operacji jest trudnym zadaniem. Staraj się nie wstrzymywać oddechu i nie na­pinać tych mięśni, które nie biorą bezpośredniego udziału w twoich wysiłkach. Gdy wstajesz z fotela, użyj mięśni ramion i ud. Wstawaj powoli i, skoro już masz pewność, że możesz się poruszać, z namysłem wykonuj ruchy, dzięki którym powrócisz do łóżka.

Bywa, że cewnik zostanie usunięty, nim jeszcze odzyskasz si­ły na tyle, abyś mogła korzystać z ubikacji ? będzie ci więc po­trzebny basen. Po operacji brzucha trudniej jest wspiąć się na basen z pozycji siedzącej aniżeli z niemal leżącej. Ruch, który trzeba wówczas wykonać, nieco przypomina wysokie unoszenie miednicy ? samo w sobie doskonałe ćwiczenia okresu połogu. Powtórz je najpierw kilka razy ?na sucho”, nim jeszcze będziesz zmuszona wykonać to zadanie z pełnym pęcherzem.

Połóż się na plecach z nogami rozsuniętymi na szerokość bioder, ugnij kolana i złóż dłonie na podbrzuszu. Nabierz powie­trza, a następnie, wydychając, wciśnij dolną część pleców w ma­terac, aby odgiąć krocze ku górze. Kilka razy, powoli, unoś i opuszczaj w taki sposób miednicę, a gdy już upewnisz się, że ruch ten nie wywołuje dodatkowych dolegliwości, powiększaj zakres ruchu na tyle, by unieść pośladki znad łóżka nie zmniejszając przy tym nacisku pleców na materac. Powtórz całość kilka razy.

Aby wsunąć basen pod pośladki trzeba zwykle unieść je nieco wyżej niż podczas wykonywania ćwiczenia. Zrób to powoli, ostrożnie, nie wyginając pleców w łuk, lecz wciskając je w mate­rac. Łopatki nie powinny odrywać się od łóżka. Gdy basen znaj­duje się już na właściwym miejscu, pielęgniarka może ci ułatwić przybranie pionowej pozycji podnosząc wezgłowie łóżka lub też pozwalając ci podciągnąć się na rękach, w chwili gdy unosi twój tułów.

Na trzeci dzień po operacji dają się we znaki pewne zaburze­nia pracy jelit, protestujących przeciwko tak ostrej ingerencji w głąb organizmu. Kolka gazowa ustępuje niekiedy podczas chodzenia, innym kobietom pomaga leżenie na lewym boku, z prawą nogą podpartą poduszką, co dodatkowo odciąża mięśnie brzucha. W bardzo bolesnych przypadkach pielęgniarka może ci dopomóc stosując wlewkę doodbytniczą; ciepła woda, wprowadzana do odbytnicy przez cewnik, wypływając unosi ze sobą gazy.

Gdy czujesz się wyraźnie lepiej i kryzys przeminął, powraca nastrój refleksji, a z nim wiele uczuć, być może również smutku i rozczarowania. Niektóre kobiety przeżywają wręcz załamanie. Psychika również musi ?wygoić się” po operacji. Szczególnie sil­ny bywa taki wstrząs po zabiegu przerywającym proces, do któ­rego kobieta przygotowywała się psychicznie przez cały okres ciąży. Nie bój się płaczu, jeśli jest ci potrzebny. Zaakceptuj swój żal, że nie wydałaś dziecka na świat w sposób, który sobie wyma­rzyłaś, a także swoją irytację z powodu powolnego tempa powro­tu do pełni sił. Wtedy dopiero będziesz mogła poczuć wdzięcz­ność za to, że wraz z dzieckiem pomyślnie przebyłaś całą tę drogę, nawet jeżeli zrobiłaś, to w nieco inny sposób. To, czy przy następnym porodzie cesarskie cięcie będzie również potrzebne, zależy od przyczyn, dla których je zastosowano. Wąska miednica nie zmieni swej szerokości, lecz zapętlona pępowina lub ułożenie pośladkowe raczej się nie powtarzają, toteż masz szansę następ­nym razem przeżyć naturalne rozwiązanie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.