Opanowanie siebie

Opanowywanie siebie, wytwarzanie dobrych na­wyków, to dalszy etap rozwoju obowiązkowości, któ­rego pierwszym polem jest porządek. Dziecko może się bawić, czym chce, ale nie powinno zostawiać zabawek porozrzucanych. W porządku musi utrzymywać swoje ubranie, ręce, nogi itd. Cała dziedzina higieny wymaga wiele i jest pomocą w rozwoju obowiązkowości.

Kolejna sfera, opanowywania instynktów i odru­chów, jest trudna do opanowania. Należy już bardzo wcześnie przystąpić do tej pracy i różne czynności ży­ciowe ujmować w kulturalne formy. Łakomstwo, lęki, gniewliwość, zbytnia ruchliwość, przesadne gadulstwo muszą być wzięte na warsztat pracy. Cnoty zdobyte w tej dziedzinie ułatwią wyrobienie cnót trudniejszych i sprawności moralnych bardziej skomplikowanych.

Trzecim odcinkiem w pracy nad obowiązkowoś­cią są zajęcia ręczne, które dzieci bardzo lubią. Przy różnych robotach tego typu trzeba wymagać dokład­ności i wytrwałego doprowadzenia rzeczy do końca. Pamiętać należy, że prawo obowiązku żąda, aby nie czynić ustępstw.

Nie zawsze łatwo przychodzą obowiązki miłości i sprawiedliwości, bo wymagają ofiary z egoizmu, z wy­gody, z jakiejś przyjemności. Dlatego dziecko nie lubi dawać ze swego, chętniej już usłuży, bo jest ruchliwe. Zacznijmy więc od tego: niech pomoże matce, usłuży ojcu. Powierzmy mu jakiś specjalny obowiązek, za któ­ry będzie odpowiedzialne. Robienie przyjemności ro­dzicom, rodzeństwu, bliźnim w ogóle należy do obo­wiązków miłości, a choć są to zwykle rzeczy drobne, skoro są podjęte, stają się obowiązkowe, służąc do opa­nowywania siebie. Rodzice nie powinni w tym wszyst­kim wyręczać dzieci, bo to przyczyniłoby się do roz­woju nieobowiązkowości.

W pracy nad opanowywaniem siebie potrzebna jest bardzo kultura uczuć, ażeby nie wyrobił się suchy pedantyzm. Cała ta kultura uczuć zależy od stosunków rodzinnych, od mniej lub bardziej ciepłego odnoszenia się do dzieci. Wspólne przeżywanie trosk, wspólne ra­dości i uroczystości, wdzięczne przyjmowanie przysług i uprzejme ich wyświadczanie, wspólne śpiewy i czyta­nia o bohaterach obowiązków różnych sfer życia, prze­de wszystkim zaś poddawanie serca dziecka działaniu miłości Bożej, to wszystko potrafi rozwinąć i uszlachet­nić uczucia dzieci.

Te wszystkie akty podejmowane wspólnie w do­mu rodzinnym wprowadzają dzieci w sferę obowiąz­ków społecznych, uczą je być cząstką gromady i być za nią odpowiedzialnym, uczą podporządkowywać się celom i zadaniom ponad osobowym. Cele wyższe, ponad sobowe nadają obowiązkom piętno bohaterst­wa, odejmują im to, co może być przykrego dla innych i razić swoją skrajnością. Gdy u źródeł obowiązku po­stawimy miłość, ciasne horyzonty rozszerzą się, a wola nabierze giętkości w przystosowywaniu się do potrzeb bliźnich.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.