Przebieg porodu

Gdy rozwarcie osiąga 5 centymetrów, ani matka, ani personel medyczny, nie mają już najmniejszych problemów z postawie­niem diagnozy. Poród rozpoczął się na dobre i przed kobietą staje poważne i trudne zadanie. Jak ciężka będzie to praca i jak długo potrwa ? nie sposób przewidzieć. Pierwszą wyraźną oznaką postępu jest odruch parcia. Wiele kobiet twierdzi, że chwilę wcześniej czuły, iż ognisko bólu zmieniło położenie i przesunęło się w dół. Niektóre zaś rodzące pod koniec fazy rozwierania stają się nerwowe i poirytowane.

Pęknięcie pęcherza płodowego wywołuje silniejsze skurcze, gdyż na szyjkę macicy uciska teraz główka dziecka, a jest ona twardsza niż przypominający balon pęcherz płodowy. Mocny nacisk na szyjkę wywołuje silny skurcz, który przynosi w efek­cie jeszcze większy ucisk, ten zaś jest powodem jeszcze sil­niejszego skurczu; w ten sposób akcja porodowa ulega przyspie­szeniu.

W średniowieczu akuszerka rozrywała pęcherz płodowy swym spiczastym paznokciem. Dziś lekarz, gdy rozwarcie osiąg­nęło 5 centymetrów, a pęcherz nie pękł jeszcze samoistnie, prze­bija go wyjałowionym narzędziem. Błony płodowe nie są uner­wione, przerwanie ich przynosi ulgę do chwili wystąpienia na­stępnego, silniejszego skurczu. Myśl wówczas o tym, że to dzięki tym silnym skurczom proces porodu zmierza do swego wspania­łego finału.

Na tym etapie wyjście do ubikacji, a nawet skorzystanie z basenu przekracza już możliwości wielu kobiet. Nic się nie stanie, jeśli zmoczysz łóżko, i tak masz pod pośladkami podkład, który musi być wymieniany w regularnych odstępach czasu, a okolice pochwy powinny być co pewien czas przemyte. Po pęknięciu pęcherza przy każdym skurczu wytryskuje bowiem trochę wód płodowych, a wydzieliny pochwy i szyjki macicy również bywają obfite.

Gdy po raz pierwszy włącza się odruch parcia, położna po­winna sprawdzić stan szyjki macicy. Jeśli jest ona w pełni roz­warta, oznacza to, że przejście od fazy rozwierania do fazy wyda­lania nastąpiło niezauważenie. Jeśli jednak rozwarcie jest niepeł­ne, czeka cię trochę ciężkiej pracy. Na szczęście okres ten bywa zwykle krótki. Możesz spytać lekarza lub położną, co stwierdzili podczas ostatniego badania. Jeżeli szyjka macicy jest miękka, a rozwarcie wynosi co najmniej 8 centymetrów, lekarz może wy­dać polecenie: ?Trochę poprzeć”, co ma oznaczać: ?nie przeć z całej siły, ale trochę parcia nie zaszkodzi”. Dodatkowy nacisk podczas skurczu może bowiem przyspieszyć osiągnięcie pełnego rozwarcia. Jeżeli jednak szyjka jest twarda i spuchnięta pod spo­jeniem łonowym (co położnicy nazywają niepełnym rozwarciem przedniej wargi szyjki macicy), dodatkowy nacisk mógłby to obrzmienie jeszcze powiększyć. W takim wypadku, za wszelką cenę powstrzymuj się od parcia. Najwygodniejszą pozycją, przy której nacisk płodu jest mniejszy, bywa wówczas leżenie na bo­ku. Pamiętaj, że dmuchaniem możesz tylko zmniejszyć siłę par­cia, która jest większa, gdy wstrzymuje się oddech i blokuje po­wietrze w płucach. Nie można natomiast wpłynąć w ten sposób na mięśnie brzucha. Wywierane przez nie parcie jest odruchem, który włącza się automatycznie z chwilą, gdy nerwy wokół od­bytnicy otrzymują sygnał narastającego nacisku ? proces ten przebiega poza twoją kontrolą.

W tej właśnie chwili wiele kobiet traci odwagę. Ogarnia je lęk, że to ponad ich wytrzymałość, że nigdy się nie skończy, że nie mają już siły. Ciało okrywa się potem, czasami mogą nawet wystąpić drgawki. Pojawiające się niekiedy nudności i wymioty powodują jeszcze głębsze załamanie. Chwila ta, to wielkie zada­nie dla pomocnika. Bardzo taktownie i w starannie dobranych słowach musi on dać partnerce do zrozumienia, że zdaje sobie sprawę z jej cierpień oraz przypomnieć jej o właściwej perspek­tywie: ?Wiem, że ci ciężko. Teraz jest najtrudniejsza część, już nie będzie gorzej. Tak dobrze sobie z tym radzisz, może już tylko jeden skurcz i będziesz mogła przeć. Już niedługo zoba­czysz nasze dziecko. Widzę, że to bardzo boli, ale nie przerażaj się. Myśl o jednym tylko skurczu, spróbujmy jeszcze tylko raz”. Nie pytaj jej między skurczami: ?Czy chciałabyś kostkę lodu, kochanie?” Lepiej podsuń ją partnerce; jeżeli nie czuje pragnienia ? odepchnie ją. To samo dotyczy wszystkich innych troskli­wych zabiegów. Nie mów o nich, wykonuj je, a jeżeli są zbytecz­ne, partnerka da ci to do zrozumienia.

Gdyby w tej fazie porodu był czas na refleksje, być może zaczęlibyście oboje zadawać sobie pytanie, po co w ogóle wam to było. Podczas ogromnego, wyczerpującego wysiłku zwątpienie występuje powszechnie. Lecz stanie się zupełnie oczywiste, po co tu jesteście, gdy weźmiecie w ramiona wasze dziecko. Czekajcie więc na oznaki fazy wypierania. Należą do nich:

    • wyraźny wzrost długości oraz/lub siły skurczów partych,
    • zmiana częstotliwości skurczów ? często stają się one znowu krótsze i nieco rzadsze,
    • zmiana wydzieliny pochwowej ? do tej chwili był to głównie lekko różowawy śluz wypchnięty z szyjki macicy w wy­niku rozwierania, a następnie płyn wydostający się z pękniętego pęcherza, teraz zaś może również wystąpić trochę świeżej, czer­wonej krwi, gdyż przy całkowitym rozwarciu szyjki rozrywają się czasami małe naczynia krwionośne,
    • zmiana nastroju rodzącej ? kobieta, która rodzi z tru­dem, niemal traci panowanie nad sobą. ?Dość tego” ? mówi czasem ? ?Nie chcę, naprawdę mam już dosyć”. Niekiedy jest wprost przeciwnie, nastrój kobiety poprawia się.

Podsumowując: w fazie przejściowej staraj się szukać oznak zachodzącej zmiany, a gdy je zauważysz, poproś lekarza, położną lub pielęgniarkę o sprawdzenie, czy rzeczywiście rozpoczął się już okres wypierania.

Jeśli tak, kobieta musi nastawić się na inny rodzaj działania. Nim parcie zacznie przychodzić z łatwością, musi nieraz upłynąć kilka kolejnych skurczów. Ogromną pomocą są wówczas słowa zachęty, oraz ? jeśli zachodzi taka potrzeba ? sugestie i korek­ty pomocnika. Wiele kobiet twierdzi, że czuje ruch posuwające­go się ku wyjściu dziecka, lecz nie jest to jedyne doznanie. Wy­raźne jest uczucie nacisku na tkanki i rozciągania ich. Często też obecny jest ból, odmienny niż w fazie rozwierania, lecz mimo wszystko dotkliwy.

Pamiętaj, że kanał rodny odgina się najpierw nieco do tyłu, w stronę kręgosłupa, a następnie znowu do przodu, w kierunku kości łonowej. Gdy dziecko przechodzi przez część wygiętą w tył, u matki może wystąpić kilka skurczów odczuwanych przez nią tak, jakby poród lada chwila miał nastąpić przez od­bytnicę. Wtedy właśnie dziecko wykonuje obrót wokół kości ło­nowej i wchodzi do pochwy. Jeżeli matka prze, pojawia się ono w szparze sromowej podczas skurczu i znika z pola widzenia, gdy skurcz mija. Dopiero po kilku skurczach główka dziecka po­zostaje stale widzialna. Zaczyna się napinać skóra krocza. Matka odczuwa to czasem jako pieczenie lub swędzenie, które zresztą znika, z chwilą gdy dziecko schodzi jeszcze niżej, gdyż ucisk główki zamyka przejściowo naczynia krwionośne, dzięki czemu uczucie bólu znacznie się zmniejsza. Wówczas lekarz lub położ­na lekko rozmasowuje napięte tkanki krocza, a jednocześnie po­maga wydobyć się główce. Gdy w szparze pojawia się największy obwód główki, matka przestaje przeć. Ogranicza się do wydmu­chiwania powietrza rozluźnionymi ustami i koncentruje się na całkowitym odprężeniu mięśni pochwy oraz nóg ? główka rodzi się lepiej, gdy jest wypchnięta na świat wyłącznie siłą skurczów macicy; sposób ten chroni zarówno główkę dziecka, jak i kanał rodny matki.

Każda kobieta, podczas każdego porodu, zupełnie inaczej odczuwa mieszaninę bólu, ogromnej ulgi, uniesienia i innych do­znań w chwili, gdy czuje wychodzącą na świat główkę dziecka. Barki zwykle rodzą się łatwiej. Matka czuje narastający ucisk, gdy posuwają się one ku wyjściu. Niezbyt silne parcie, połączone z równie lekkim, skierowanym w dół naciskiem wywieranym przez osobę odbierającą poród, uwalnia spod kości łonowej wy­żej leżące ramię, po czym wysuwa się drugi bark (przez cały czas główka jest podtrzymywana). Po kilku sekundach kobieta dozna­je wrażenia, że wylewa się z niej coś wilgotnego i śliskiego ? dziecko jest już na świecie.


Weszło już w zwyczaj ustawianie na sali porodowej dużych luster w taki sposób, by zarówno kobieta, jak i jej pomocnik, mogli zobaczyć moment narodzin. Widok wydobywającej się na świat główki dziecka jest dla obojga rodziców przeżyciem zapierającym dech w piersiach. Pamiętaj, że wybrzuszenie, które wi­dzisz wokół pochwy, zniknie wraz z urodzeniem się dziecka. Nie myśl też, że dziecko ma nienormalnie małą główkę ? nie zapo­minaj, że widoczna jest tylko jej część, reszta zaś tworzy wspo­mniane już wybrzuszenie. Skóra dziecka może ci się wydawać luźna ? zdarza się to, gdy kości czaszki zsunęły się przejściowo, dostosowując się do przekroju kanału rodnego. Włoski nowo­rodka są mokre i mogą być pokryte białymi i czerwonymi grud­kami. Jest to maź płodowa (łac. Vernix caseosa) ? serowata sub­stancja, którą niekiedy pokryte jest ciało noworodków, nato­miast czerwone grudki ? to krew. Pod koniec rozwierania mog­ło pęknąć któreś z małych naczyń krwionośnych szyjki macicy; krople krwi przywierają wówczas do główki przeciskającego się dziecka. Kolor skóry może przybrać każdy odcień od czerwona­wego różu aż do fioletu w punkcie odpowiadającym etapowi +5.

Po narodzinach skóra stanie się różowa. Barki wyglądem swym w ogóle nie przypominają tego, czym są, dopóki całkowicie nie wyjdą na świat. Po ukazaniu się ramion może nastąpić dodatko­wy wytrysk wód płodowych ? mogą one być nie całkiem przez­roczyste, o lekko różowawym odcieniu, jeżeli zawierają do­mieszkę krwi. Jeśli to możliwe, przypatrz się swemu dziecku tuż po narodzinach, zobacz, jak zmienia się i rozkwita.

Oddzielenie się łożyska może pozostać nie zauważone do chwili, gdy lekarz lub pielęgniarka powie: ?Proszę jeszcze trochę przeć”. Wychodzi ono dużo łatwiej niż dziecko. Z tą chwilą ustaje dopływ hormonów ciążowych, pojawiają się natomiast in­ne, sterujące wytwarzaniem mleka w piersiach. Gwałtowna zmia­na hormonalna, w połączeniu z dopiero co zakończonym ogrom­nym wysiłkiem, niekiedy wywołuje dreszcze u matki. Po otuleniu ciepłym kocem dreszcze szybko ustaną ? zazwyczaj w ciągu 5 do 20 minut. Często zdarza się, że lekarz chce wykonać dodat­kowe badanie macicy, by się przekonać, czy łożysko oddzieliło się całkowicie. Badanie takie nie trwa nawet minuty. Jeżeli jest ono dla ciebie uciążliwe, przejdź do dyszenia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.