Nieszczęście

W naszych czasach jest to już rzadkością, lecz wciąż jeszcze zdarza się, że noworodek żyje krótko. Narodziny i śmierć, o których myślimy jako o dwóch granicznych punktach życia, leżą czasami bardzo blisko siebie. Gdy umiera niemowlę, czy to przed, czy też wkrótce po narodzeniu, zostaje po nim przejmu­jący smutek. Smutek, podobnie jak ból, wzrasta, gdy próbujesz mu się opierać. Toteż zaakceptuj swoją rozpacz. Ilekroć przyjmujemy w pełni doznania cierpień, które niesie ze sobą życie, odchodzą one szybciej i pozostawiają mniej śladów niż wówczas, gdy próbujemy z nimi walczyć.

Lecz nie błąkaj się w ciemności przez czas dłuższy, niż jest to nieuniknione. Nie zadręczaj się myślami: ?Powinnam była…” czy też: ?Dlaczego właśnie ja?” Prowadzą one donikąd. Na pewno zrobiłaś wszystko, co mogłaś. Teraz zaś musisz iść naprzód, stale i wciąż, choć z początku twoje kroki będą powolne i ostrożne. Ojciec i matka winni wspierać się nawzajem i ochraniać swe uczucia przed zranieniem ich czyjąś niezamierzoną bezmyślnoś­cią. Smutek jest sprawą bardzo intymną i każdy z nas przeżywa go w głębi serca. Dzięki temu, gdy podnosimy się znowu, zysku­jemy moc i głębszy osąd. Jako ludzie jesteśmy twórczy i nawet strata może być punktem zwrotnym, który poprowadzi nas do zdobycia siły i zrozumienia.

Lęk może powrócić. Nie wypieraj go ze świadomości, posłuż się nim; dzięki niemu wzrasta w nas zarówno odwaga, jak i prze­zorność: najważniejsze składniki udanego życia.

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.