Nagły poród

Wiele dzieci przebywa kanał rodny w tempie zbyt powolnym, niektóre zaś, wprost przeciwnie, pokonują tę drogę niezwykle szybko. Potrafią zaskoczyć rodziców w samochodzie lub w sy­pialni. Tak łatwy poród niezwykle rzadko stwarza jakieś proble­my, pod warunkiem że przestrzega się kilku nader prostych zasad.

Jeżeli czujesz, że dziecko wydostaje się na świat, pozwól mu wyjść. Nie zatrzymuj go zaciskając uda. Wyskoczy ono jakby pod ciśnieniem, będzie mokre i śliskie. Nie licz na to, że zdołasz je schwycić. Przyjmij pozycję, w której dziecko nie upadnie: po­łóż się na podłodze, na łóżku lub, bokiem, na siedzeniu samo­chodu. Podczas skurczu wydmuchuj powietrze, aby przyjście dziecka na świat zostało spowodowane wyłącznie przez skurcze macicy. Nie opieraj się odczuwalnemu uciskowi, jak najszerzej ?otwórz” swoje ciało. Rozluźnij mięśnie pośladków, odchyl ko­lana i przyciągnij je do tułowia, rozluźnij mięśnie bioder. Główka jest największa. Pozwól jej urodzić się, ramiona wyjdą z większą łatwością,- a w ślad za nimi wysunie się dziecko.

Kolor skóry noworodka w chwili przyjścia na świat jest mniej istotny od jej barwy w pięć minut później. Oceniając samopo­czucie noworodka trzeba wziąć pod uwagę, w jakim tempie przeistacza się on w różowe, wymachujące nóżkami, reagujące na bodźce niemowlę. Jeżeli poród nastąpił na poboczu szosy, czy też na podłodze sypialni, podnieś dziecko z kałuży wody, jedną ręką podtrzymując jego główkę, szyję i ramiona, drugą zaś poś­ladki. Osusz je i połóż na brzuchu matki. Okryj je dobrze, by nie zmarzło. Pozostaw nie naruszoną pępowinę, nawet jeśli oddzieli­ło się łożysko.

Niewielkie krwawienie towarzyszące odklejaniu się łożyska jest normalne. Jeżeli nastąpi silny wypływ krwi, możesz pobu­dzać brodawki piersi i masować macicę, by wywołać szybsze jej obkurczanie się. Ugniataj lekko podbrzusze, lecz nie uciskaj go w kierunku pochwy. Jeżeli krwawienie nie osłabnie wyraźnie, musisz jak najszybciej zawieźć partnerkę do szpitala.

 

Jeśli poród odbył się bez fachowej pomocy, możesz sam do­konać przecięcia pępowiny, ale tylko i wyłącznie w tym wypad­ku, gdy dziecko jest w nią zaplątane. Po ukazaniu się główki pę­powina owinięta wokół szyi widoczna jest w postaci lśniącego, srebrzystoszarego ?naszyjnika”. Chwyć go palcami obu rąk. Po­ciągnij lekko i zbadaj, czy zdołasz uformować zeń pętle na tyle dużą, by dała się zsunąć z główki dziecka. Jeśli się to uda, dziec­ko jest wolne. W przeciwnym wypadku pępowina uniemożliwia mu wyjście na świat. Przetnij ją czymkolwiek co masz pod ręką ? w ostateczności nawet zębami. Pępowina pozbawiona jest za­kończeń nerwowych, więc przecięcie jej nie jest bolesne ani dla matki, ani dla dziecka. Po urodzeniu się noworodka koniec pę­powiny musi być natychmiast zaciśnięty lub zawiązany, w prze­ciwnym bowiem razie dziecku grozi upływ krwi. Zrób to na sa­mym końcu pępowiny, jak najdalej od brzuszka niemowlęcia. Gdy zjawi się fachowa pomoc, lekarz skróci ją i ponownie zam­knie wyjałowionymi narzędziami.

Jeżeli widzisz, że pierwsze ukazują się pośladki albo stopy, ułóż się w pozycji kolankowo-łokciowej  i wydmuchuj powietrze powstrzymując się w ten sposób od parcia do chwili, gdy zjawi się fachowa opieka. Gdy jednak poczujesz, że niezależ­nie od twych wysiłków dziecko zaraz się urodzi, w miarę możli­wości obróć się na plecy i pozwól wysunąć się małemu ciałku. Dziecko w położeniu pośladkowym zwykle potrzebuje pomocy w wydobyciu główki. Jeżeli główka nie wyszła na świat, przyj silnie, w razie konieczności kilka razy. Nie próbujcie unosić dziecka, ani ciągnąć go, gdyż zmienia to ułożenie główki w pochwie i zamiast ułatwić, utrudnia jej urodzenie się. Pamię­taj, że natura wielokrotnie już dokonała swego dzieła, ty jednak nie masz takiego doświadczenia. Tylko położnik, dzięki wnikli­wej obserwacji, badaniom i praktyce potrafi zmienić pozycję dziecka znajdującego się wciąż jeszcze w kanale rodnym nie ro­biąc mu przy tym krzywdy i nie utrudniając narodzin.

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.