Pierwsza próba karmienia

Niektóre noworodki same poszukują piersi. Obracają główkę w stronę trzymającej je osoby zamykając i otwierając przy tym buzię, jak gdyby czegoś szukały. Lecz nawet niemowlętom, które nie przejawiają tego odruchu poszukiwania, kontakt z piersią sprawia wyraźną przyjemność. Jeżeli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, matka i dziecko w ciągu godziny po porodzie po­winni mieć okazję do pierwszego, próbnego karmienia.

Karmienie w pozycji leżącej (na plecach) jest zawsze trudne; cóż dopiero, gdy ma to być pierwsza próba. Dlatego też lepiej poczekać do chwili, gdy będziesz mogła obrócić się na bok lub usiąść. Jeżeli nie myłaś rąk po porodzie, koniecznie zrób to te­raz, nim dotkniesz brodawki lub ust niemowlęcia. Ułóż je w taki sposób, by całe dziecko opadało ku tobie ? fachowcy używają wręcz określenia: ?brzuchem do brzucha”. Karmiąc w pozycji siedzącej oprzyj się wygodnie na poduszkach i, jeżeli jesteś lewo-
ręczna, trzymaj dziecko na swym prawym ramieniu, aby lewa rę­ka miała swobodę manipulacji. Jeżeli główka niemowlęcia spo­czywa w zagłębieniu prawego łokcia, jego pośladki i uda znajdują się na dłoni. Lewy bark i ramię dziecka powinny być zwrócone ku dołowi, abyś ich nie uciskała, gdy przytulisz niemowlę do sie­bie. Obnaż prawą pierś. Umieść palec wskazujący ponad bro­dawką, a trzy pozostałe palce poniżej, w pobliżu miejsca, w któ­rym rozpoczyna się ciemne zabarwienie skóry. Unieś dziecko do piersi i dotknij brodawką jego ust. Jeżeli po kilkakrotnym do­tknięciu i głaskaniu noworodek nie otwiera buzi, oznacza to, że nie odczuwa on jeszcze potrzeby jedzenia. Dalsze próby odłóż na pewien czas. Jeżeli jednak otworzy buzię, przytul go mocniej i wsuń mu brodawkę głęboko do buzi. Podczas ssania dziecko ugniata brodawkę trzymając ją między podniebieniem a języ­kiem, natomiast jego dziąsła naciągają i lekko uciskają otoczkę. Gdy język i podniebienie dziecka na przemian chwytają i zwal­niają brodawkę,, jest to właśnie ssanie. Jeżeli niemowlę chwyciło jedynie brodawkę i próbuje przyssać się do niej, przerwij jego wysiłki wsuwając mu (czysty!) palec pomiędzy dziąsła w kąciku ust. Wyjmij brodawkę i spróbuj jeszcze raz. Niemowlę być może wpadnie w furię, a ty w popłoch. Nie ma w tym nic groźnego. Oboje uczycie się pewnej nowej umiejętności, przy okazji zazna­jamiając się ze sobą. Ponawiaj próby do chwili, gdy:  dziecko wciągnie do buzi całą brodawkę i część otoczki, odczuwasz w piersiach szczególne doznanie wywołane ssaniem,  niemow­lę nie tylko mlaszcze, lecz również ?pracuje” mięśniami policz­kowymi w pobliżu szczęk i niemowlę przełyka raz za razem. Odchyl się wówczas do tyłu i pozbądź się wszelkich napięć w ramionach i barkach. Partner może ci podsunąć dodatkowe poduszki pod ramię, na którym trzymasz dziecko. Jest to szcze­gólnie pomocne po przebytym zabiegu cesarskiego cięcia. Przy­patrz się swemu dziecku: główkę powinno mieć podpartą w linii ciała, w takim położeniu, by nie musiało wykręcać szyjki w stro­nę piersi. Powinno leżeć buzią do piersi, wtulone w twoje ciało.

Od samego początku każde dziecko ma swój własny sposób jedzenia. Mimo to można tu dopatrzyć się również pewnych prawidłowości. Po pierwsze, choćby było nie wiadomo jak głod­ne, co pewien czas przerywa ssanie i odpoczywa. Podczas takiej przerwy daje wytchnienie szczękom i ustom, nie chce jednak wy­puścić brodawki. Gdy ta wyślizgnie się, choćby tylko trochę, dziecko popada w stan napięcia i niepokoju. Jeżeli wrażenie ?utraty” brodawki przeciąga się, pręży się i krzyczy. Dlatego też podtrzymuj pierś oraz dziecko w taki sposób, aby nie stwarzać sytuacji rodzącej frustrację. Nie potrząsaj dzieckiem w celu za­chęcenia go do dalszego ssania. Zrobi to z pewnością, gdy tylko będzie gotowe.

Podczas karmienia niemowlęta połykają również powietrze. Dzieje się tak prawie zawsze, a zbierające się w żołądku powie­trze powoduje u niemowląt pewne dolegliwości. Niektóre od ra­zu zaczynają się wiercić i okazywać swój niepokój, innym zaczy­na ono przeszkadzać nieco później. Gdy więc niemowlę krzywi się podczas jedzenia lub też podczas przerwy po pięciu, dziesię­ciu minutach intensywnego ssania, wyjmij brodawkę z ust dziec­ka. Zapewne nie zechce jej puścić, a ponieważ jest przyssane, musisz je najpierw ?oderwać”. Można to zrobić rozchylając nie­znacznie kącik ust dziecka albo wsuwając mu czysty palec mię­dzy dziąsła. Następnie unieś niemowlę ku górze, aby mogło mu się odbić. W razie potrzeby przewiń je jeszcze w suchą pieluszkę i dopiero wtedy podaj mu drugą pierś. Jeżeli przystawione do drugiej piersi nie łyka raz za razem, oznacza to, że nie jest już głodne i najzwyczajniej w świecie bawi się. W takim razie nie będzie, być może, potrzebować ponownego ?odbeknięcia”. Mat­ka i dziecko mogą się wówczas odprężyć, a nawet wspólnie zdrzemnąć, ciesząc się wzajemną bliskością.

Można się spotkać z radą, aby pierwszy kontakt dziecka z piersią ograniczyć do pewnego, ustalonego czasu. Bywa, że jest on określony bardzo precyzyjnie: po dokładnie trzech, pięciu, a według innych po sześciu minutach należy wyjąć brodawkę i odstawić dziecko od piersi, by zapobiec bolesnym uszkodze­niom brodawek. Ale piersi dwóch kobiet nigdy nie są dokładnie takie same, nie sposób też znaleźć pary niemowląt o identycz­nych potrzebach.

Można więc zadać pełne troski pytania, które są odbiciem głębszego problemu, jakim jest macierzyństwo: ?Jak mam uchronić się przed komplikacjami? W jaki sposób powstaje mle­ko? Czy będzie ono dobre dla mojego dziecka? Jak mam zapo­biec pękaniu brodawek? Co zrobić, by dopomóc tej droższej nad życie, małej istotce w osiągnięciu niezależności?” ? Starać się ze wszystkich sił, obserwować, uczyć się i wyciągać praktyczne wnioski.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.