Dokarmianie – mleko matki czy mieszanka?

Tuż po urodzeniu dziecko zaakceptuje zarówno pierś, jak i butelkę, ale dwumiesięczne niemowlę karmione dotąd tylko piersią zdecydowanie przedkłada ją nad smoczek. Butelkę uważa za urządzenie zgoła śmieszne, nieprzyjemne w smaku i dotyku, do niczego nieprzydatne, którego w związku z tym nie chce znać. Woli poczekać na pierś. Zatem matka, która musi na nowo podjąć pracę i nie może zabrać ze sobą niemowlęcia, powinna przestawić dziecko na karmienie piersią i butelką.

Poczekaj z wprowadzeniem butelki do chwili, gdy znikną wszystkie problemy początkowego okresu karmienia. Oznacza to ustąpienie obrzmienia, obfitość pokarmu, dobry stan broda­wek i przeświadczenie samej matki, że jej mleko jest pełnowar­tościowe. Zwykle potrzeba na to około dwóch tygodni. Po kar­mieniu opróżnij piersi ręcznie i przechowaj ściągnięte mleko w lodówce. Gdy zbierzesz około 100 ml podgrzej je do tempera­tury pokojowej i podaj dziecku w butelce. Czystość jest tu spra­wą niezwykle ważną, ponieważ mleko łatwo się psuje. Wymyj więc bardzo dokładnie butelkę i smoczek, umyj wodą i mydłem ręce oraz naczynie, w którym zbierasz mleko. Można je przechowywać w temperaturze pokojowej przez kilka godzin, w lo­dówce przez 24 godziny, a w zamrażarce przez 3 miesiące. Niska temperatura niszczy jednak enzymy, co utrudnia wchłanianie pokarmu przez dziecko.

Podając dziecku butelkę przytulaj je do siebie. Jeżeli nie ze­chce wziąć smoczka do buzi, spróbuj zachęcać je do tego macza­jąc koniec smoczka w posłodzonej wodzie. Podtrzymuj główkę dziecka tak, by wygodnie leżała w linii tułowia i trzymaj butelkę pod takim kątem, aby smoczek pozostawał przez cały czas wy­pełniony mlekiem. Pozwól dziecku ssać i odpoczywać w takim rytmie, jaki samo uzna za najlepszy, ale co pewien czas unieś je do pozycji pionowej, by mogło mu się odbić. Jak się wydaje, niemowlęta karmione butelką połykają więcej powietrza niż ssące pierś.

Ręczne ściąganie mleka jest dla piersi najlepsze, lecz czynność ta jest bardzo żmudna. Aby ją przyspieszyć, wymyślono odciąga­cze do pokarmu.

Niektóre pracujące kobiety wracają do domu w porze obia­dowej i wówczas mogą nakarmić dziecko, inne zostawiają w do­mu zapas mleka, w pracy zaś odciągają pokarm i przechowują go w lodówce, a następnie zabierają do domu. Jest to porcja na na­stępny dzień. Znam zarówno sędziny, jak i portierki, które wy­brały ten sposób karmienia swoich dzieci. Podawanie niemowlę­tom ściągniętego pokarmu, nie zaś mieszanki, uzasadnione jest większą wartością odżywczą mleka matki, które dla większości niemowląt stanowi najlepsze pożywienie. Dzieci karmione piersią mają mniej kłopotów z trawieniem i rzadziej występują u nich uczulenia niż u dzieci karmionych sztucznie. Mieszankę powinno się stosować jedynie w razie niedostatecznej ilości pokarmu lub w przypadku niemowląt uczulonych na mleko, co zdarza się bar­dzo rzadko.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.