Pęd do doskonałości

W duszy dziecka bardzo wcześnie daje się zauwa­żyć pęd ku Bogu. Jeżeli zresztą przyjmujemy istnienie duszy i jej wyższość nad ciałem, to błędem byłoby prze­czyć możliwości jej rozwoju w najwcześniejszym okre­sie dzieciństwa.

Życie duszy dziecka przejawia się w kierunku mo­ralnym i religijnym. Jeśli każde dziecko chce być więk­sze, silniejsze, mądrzejsze, to powinno też chcieć być coraz lepsze – bo coraz lepsze być może. Opierając się na tej sile duszy, na tej potrzebie doskonalenia się, po­dajemy różne przykłady, pobudki, wymagamy coraz to trudniejszego przełamywania się, stawiamy zadania coraz trudniejsze i wznioślejsze. Tylko rzecz wielka po­budzi wysiłek, pobudzi do działania.

Powróćmy do podstawowej formuły moralności chrześcijańskiej osnutej na tle słów Chrystusa Pana: Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy spracowani i obciąże­ni jesteście, a Ja was ochłodzę (Mt 11, 28). Kto nie nosi krzyża swego i nie naśladuje Mnie, nie jest Mnie godzien (Mt 10, 39). Ze słów tych wynika konieczność walki z naturą i światem, o ile te chcą nas ściągnąć do rzędu istot bezrozumnych. To w tej walce wyrabiają się cnoty, a cnota im trudniejsza do zdobycia, tym cenniejsza w oczach ludzkich i Bożych. Prawdziwa zaś cnota chrześcijańska nie może się rozwinąć bez łaski Bożej.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.